Pikuj - czy jest najwyższy w Bieszczadach ???

Dyskusje o górach i turystyce górskiej.

Moderator: halny jurko

Pikuj - czy jest najwyższy w Bieszczadach ???

Postprzez Carpatia » 2011-08-17, 11:49

Zapraszam do lektury artykułu Wojciecha Krukara z 39 numeru pisma "Płaj"
Czy Pikuj jest najwyższym szczytem Bieszczadów?

Wiadomo, że istnieje pewien względny związek między najwyższym punktem regionu a jego granicami. W podziałach geograficznych delimitacja granic należy do najbardziej złożonych i kontrowersyjnych prac. Bardzo często jest tak, że zależnie od przyjętych granic zmienia się nazwa i wysokość najwyższego pasma lub szczytu. Najlepszym przykładem może być przebieg umownej granicy europejsko-azjatyckiej między Morzami Kaspijskim i Czarnym. Włączenie Kaukazu do Europy powoduje degradację Alp z miana najwyższych gór starego kontynentu.
Od czasów Stanisława Staszica Beskidy Wschodnie dzieli się na trzy „działy”: Bieszczady, Gorgany i Czarnohorę. Zasięg Bieszczadów między Przełęczami Łupkowską i Toruńską (Wyszkowską) ustalony został przez Antoniego Rehmana w 1895 r. Wówczas do tego regionu zaliczano wszystkie pasma między Osławą i Laborcem a Mizuńką i Wielka Agą, czyli także Połoniny Równą i Borżawę oraz, mający zupełnie odmienną budowę, Wihorlat. Najwyższym szczytem tak pojmowanych Bieszczadów był Stoh (1679 m), „…przezwany na mapach Stojem…”. Taki stan rzeczy utrzymał się do końca I wojny światowej.

W okresie międzywojennym wielokrotnie dyskutowana była granica zachodnia Bieszczadów. Zjazd geograficzny, odbyty w Krakowie w 1922 r., rekomendował jej przebieg „mniej więcej nad Sanem”. W połowie lat trzydziestych Mieczysław Klimaszewski prowadził ją od Obniżenia Balnicy doliną Solinki do Sanu, zaliczając tym samym pasmo Wysokiego Działu i Łopiennika do Beskidu Niskiego. Wówczas pojawiły się też pierwsze podziały poprzeczne górotworu. Najczęściej był on dzielony na: Bieszczady Zachodnie i Wschodnie, ale rozgraniczenie prowadzono rozmaicie, np. wzdłuż linii: Użok – Drohobycz, Górny Stryj – Bystrzyca Podbuska, albo wododziałem Sanu i Dniestru.

Antoni Rehman w swym wielkim dziele zaproponował podział Bieszczadów „…na dwa podłużne działy, mianowicie na północny piaskowcowy i południowy trachytowy…”. W 1916 r. S. Pawłowski i J. Nowak wyróżnili w strefie fliszowej (piaskowcowej) trzy pasy gór: krawędziowych, środkowych i granicznych. Pierwsze obejmowały wąski pas zewnętrzny, który dzisiaj nazywamy Karpatami Brzeżnymi. Góry środkowe, wyraźnie zaznaczające się w topografii terenu w wielkim zakolu Stryja na południowy wschód od Turki, nazywano później Karpatami Skolskimi, Bieszczadami Lesistymi lub Bieszczadami Skolskimi. Pasem gór granicznych wspomniani autorzy objęli pasmo Pikuja oraz Połonin Równej i Borżawy. Pod koniec lat dwudziestych minionego wieku regionalizację tą zmodyfikował W. Kubijowicz. Niektórzy geografowie podział podłużny widzieli bardziej generalnie i wydzielali tzw. Beskidy Lesiste i Beskidy Połonińskie. Do pierwszych zaliczali Bieszczady i Gorgany, do drugich zwarte i masywne połoniny zakarpackie, np. Równą, Borżawę.

W tym samym czasie geografowie czechosłowaccy w Karpatach Wschodnich wyróżnili tzw. Beskidy Wysokie (Vysoke Beskydy), które rozciągały się między Przełęczami Łupkowską i Toruńską, a więc były bezpośrednim odpowiednikiem ówczesnych polskich Bieszczadów. Nazwa regionu była ostro krytykowana przez geografów polskich, gdyż „…właśnie ta część Beskidów Wschodnich jest najniższą w ich obrębie”.

Dla współczesnego czytelnika polskiego najbardziej znany jest podział Karpat J. Kondrackiego. Regionalizacja ta wyróżnia się dwoma istotnymi cechami: obejmuje cały górotwór i jest spójna z podziałem całej Polski. W przytoczonych pracach widać korekty i uściślenia w przebiegu granicy zachodniej i północnej Bieszczadów. Obecnie przyjmuje się, że wyznaczają ją doliny Smolniczka i Osławy, poprzednio Osława od źródeł. Aktualnie na północy do Bieszczadów konsekwentnie wliczany jest Otryt, wcześniej pasmo to zalicfzano do Gór Sanocko Turczańskich. Granica wschodnia, pokrywająca się z ustaleniami Rehmana, prowadzona jest po dawnej stronie galicyjskiej wzdłuż dolin Mizuńki i Świcy, a po zakarpackiej doliną Riki. Uważne studiowanie hipsometrii tak pojmowanych Bieszczadów doprowadzi nas w Karpatach ukraińskich do szczytu Pikuja (1406 m), ale także do grzbietu Smereka (1425 m!). Czy zatem Pikuj nie jest najwyższym szczytem Bieszczadów? W granicach przyjętych przez Kondrackiego tak właśnie jest!

Przyjrzyjmy się teraz grupie Smereka, położonej w południowo zachodnim krańcu Bieszczadów. Wznosi się ona na zachód od doliny Riki i składa się z dwóch równoległych grzbietów: północnego, zwartego i wyższego, oraz południowego, którego lewe dopływy Holatinki rozcięły na trzy części: Klewa (1054 m), Wysoka Klewa (1110 m) i Babejka (1131 m) (ryc. 1) Bez trudu zauważymy, że grupę tą otacza z trzech stron teren zdecydowanie niższy (do 800 m), o monotonnej rzeźbie i bardziej odkryty. Od strony południowo wschodniej jest inaczej. Wymienione dwa grzbiety są kontynuowane za doliną Riki odpowiednio przez pasma Menczila (1346 m) i Hrabowej (1256 m). Także obniżenie między Smerekiem a Klewami i Babejką znajduje przedłużenie w dolinie Bystrej. Już to powierzchowne spostrzeżenie sugeruje, że góry po obu stronach Riki tworzą całość pod względem hipsometrycznym i krajobrazowym. W pełni potwierdza to mapa geologiczna . Ogólnie rzecz ujmując, pasmo północne Smerek – Menczil, należące do jednostki skibowej (skolskiej), budują odporne warstwy hieroglifowe i wygodzkie (eocen). Grzbiety Klew i Hrabowej założone są na piaskowcach lgockich (górna kreda) jednostki śląskiej. Chociaż elementy tektoniczne (fałdy) ciągną się z Gorganów daleko na północny zachód, to w przybliżeniu na linii Holatin – Prislop w ich obrębie następuje zanik wymienionych piaskowców grzbietotwórczych. W budowie zaczynają dominować mało odporne warstwy przejściowe i krośnieńskie (oligocen). Ta zmiana stratygrafii przekłada się bezpośrednio na morfologię i hipsometrię terenu, które z kolei pociągają za sobą konsekwencje klimatyczne i florystyczne.

Przytoczone dane wskazują, że przebieg granicy między Bieszczadami a Gorganami na odcinku zakarpackim należy skorygować. Powinna ona biec od Przełęczy Toruńskiej dolinami: Toruńczyka, Prisłopa, Holatinki i Riki poniżej Majdanu. W poprawce tej nie chodzi tylko, rzecz jasna, o usunie nieścisłości, co do najwyższego szczytu Bieszczadów, ale przede wszystkim o właściwy przebieg granicy między dwoma różniącymi się mezoregionami. Taki przebieg proponują też niektórzy autorzy ukraińscy i czescy .

Wojciech Krukar
Awatar użytkownika
Carpatia
Administrator
 
Posty: 360
Rejestracja: 2011-01-07, 19:14

Wróć do Rozmowy o górach

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron